Państwowa telewizja i inne media, które można określić jako rządowe (prorządowe) manipulują informacjami na temat prywatyzacji KGHM-u (i nie tylko KGHM-u), całkowicie dezinformując społeczeństwo. Jeśli ktoś buduje swoją wiedzę i opinie w oparciu o tych przekaźników, nie jest w stanie posiąść rzeczywistego obrazu. Dlatego też powstała strona dotycząca tego zagadnienia, aby mogli Państwo wyrobić sobie rzeczywiste wyobrażenie i poznać całą prawdę dotyczącą tego tematu. Polecamy też sięgnąć do mediów niezależnych. Media rządowe są stronnicze i nie podają obiektywnych przesłanek na temat prywatyzacji naszego przedsiębiorstwa.
Żyjemy w wolnym kraju, o który wspólnie walczyliśmy. Wielu z nas – związkowców i pracowników KGHM-u – o te wolność walczyła. Czujemy się teraz oszukani i zniesmaczeni takim wypatrzeniem informacji. Miały być wolne media, tymczasem większość z nich nadal pozostaje na usługach rządu, tak jak kiedyś. Tylko, że w PRL-u wiedzieliśmy, że jesteśmy oszukiwani, teraz techniki manipulacji i dezinformacji są bardziej zawoalowane. Mamy odczucie, jakby czas dla nas się zatrzymał, a nawet czujemy się bardzie oszukani, niż kiedyś. Protestujemy przeciw jawnym kłamstwom. Co z tego, że poświęcono nam czas antenowy, kiedy media podają nieprawdziwe informacje, w których jawi się, że rząd prywatyzuje nasze przedsiębiorstwo po to, aby nie podnieść podatków i aby nie zadłużać państwa. Stąd, wg mediów, pomysł o sprywatyzowaniu KGHM-u. Naszych racji nikt w mediach publicznych nie przedstawił. Okazuje się też, że rząd nie liczy się ze związkami zawodowymi. Dlatego przedstawiamy je na ten stronie.
Złamane obietnice rządu Po 1. jest to wierutne kłamstwo. Rząd złamie obietnice nie podnoszenia podatków, tak samo jak złamał obietnicę nam daną. Zaraz po dojściu do władzy (jesień 2007 r.) Premier obiecał nam, że KGHM pozostanie na liście spółek strategicznych dla rządu, nie objętych prywatyzacją. Ale już rok później – łamie złożoną nam przysięgę i zdejmuje KGHM z listy. Jeśli raz zrobił sobie przysłowiowa z gęby cholewę, co stoi na przeszkodzie, aby zrobił to ponownie? Jeśli ktoś raz łamie dana obietnice, to my komuś takiemu już nie wierzymy. Nikt z rządu nie zapytał nas o nasze zdanie.
- A jaki obraz przedstawiły media?
Ojciec Narodu, Szeryf, prawie drugi Putin, rozprawia się z tłustymi i rozpasanymi związkowcami, nie poddaje się ich hegemonii, jest nieugięty. Wytrwał i sprywatyzuje KGHM, wyrwie go ze szponów związkowców, którzy tam rządzą, ratując naród przed podwyżkami, nie zadłuża państwa. Na koniec każe ukarać tych złych związkowców. - A jaka jest prawda?
Kiedy rząd sprywatyzuje KGHM, podniesie podatki – będzie to druga złamana dana społeczeństwu obietnica. Nasze potrzeby i nasze żądania:
- Przy obecnym wydobyciu ok. 30 mln ton rocznie, złoże jest rozpoznane i wystarczy go jeszcze na 30-50 lat przy obecnym poziomie wydobycia, pod warunkiem inwestowania ok. 1500-1600 mln rocznie na tzw. inwestycje odtworzeniowe bez względu na koniunkturę czy dekoniunkturę. Pod żadnym warunkiem nie wolno tego przerywać, ponieważ jest to związane z przygotowaniem złoża do eksploatacji gdyż mamy do czynienia z górnictwem głębinowym. Każde przerwanie tego procesu uniemożliwi dalszą eksploatacje złoża w tym rejonie.
- Ogromne koszty pochłonie kimatyzowanie ogromnych przestrzeni wyrobisk górniczych na poziomie poniżej 1000 metrów.Ponieważ temperatura w tych rejonach uniemożliwia pracę ludzi.
Dlaczego KGHM jest tak ważny dla kraju?
- Skład chemiczny rud miedzi polskiej jest jedyny tego typu w Europie i praktycznie nie występuje na świecie. To ma podstawowe znaczenie dla hut,Których technologie są przystosowane do naszej rudy.
- Państwo polskie nie dopłaca do tego przedsiębiorstwa, natomiast co roku KGHM dostarcza miliardowych dochodów do budżetu państwa polskiego! To z naszych pieniędzy można wypłacać pensje nauczycielom, pielęgniarkom, urzędnikom itp. Rząd chce zniszczyć tak ważne źródło dochodu, nie myśląc perspektywicznie, tylko doraźnie- zaspakajając tylko doraźne potrzeby, a nie wybiegając w przyszłość.
Zagrożenia wynikające z decyzji rządu:
- Jesteśmy czołowym producentem miedzi na świecie,drugim producentem srebra . Odzyskujemy również złoto, ołów, Ren itp. Jeśli zostaniemy sprywatyzowani, za ok. 5-6 lat ten przemysł zniknie z gospodarczej mapy Polski. Złoża te są przygotowane do wydobycia w ciągu 5-6 lat, dlatego nie stanie się to z dnia na dzień – i ten argument wykorzystuje rząd i te media, które bezkrytycznie służą Rządowi.
- Jaki inwestor zapłaci za akcje kilkaset milionów, a może nawet miliard zł a później będzie chciał kontynuować inwestycje odtworzeniowe, inwestując w przemysł dalszy miliard? Prywatny inwestor nie będzie przecież brał pod uwagę takich przesłanek, jak dobro narodowe, misja społeczna czy budżet państwa, jeśli sam rząd ma to gdzieś, to co dopiero prywatny przedsiębiorca.
|