Organizatorzy

Poznaj ludzi którzy stoją za akcją
Józef Czyczerski
Józef
Czyczerski
Bogusław Szarek
Bogusław
Szarek
Bogdan Orlowski
Bogdan
Orlowski
Robert Raczyński
Robert
Raczyński






Józef Czyczerski
Dlaczego protestuję przeciwko dalszej prywatyzacji KHM Polska Miedź S.A.?
Protestuję, bo mam do tego prawo, przede wszystkim jako obywatel tego kraju i jako związkowiec z Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność mam obowiązek powiedzieć stanowcze NIE (!!!) – jeśli widzę i słyszę, kiedy jestem przekonany, że główny akcjonariusz – to jest skarb państwa- popełnia zasadniczy błąd podejmując, w celu osiągnięcia wyłącznie doraźnych korzyści, decyzję o dalszej prywatyzacji KHM Polska Miedź S.A. W ten sposób właściciel – wdrażając za wszelką cenę tą absurdalną, nieracjonalną i przede wszystkim fundamentalnie niebezpieczną dla polskiego przemysłu miedziowego decyzję – gwałci istniejące porozumienia społeczne i złożone obietnice przedwyborcze. Wiemy przecież, że KHM to dochodowe przedsiębiorstwo produkcyjne, z którego winni być dumni politycy, tak jak są dumni jego pracownicy. Polska Miedź to przecież dobro narodowe, a nie własność elit politycznych.

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na istnienie bezpośredniego związku przyczynowo-skutkowego związanego z wyborami jakich dokonujemy. Doprecyzujmy – co w tym kontekście oznacza Skarb Państwa?

Skarb Państwa – to jest jedno z ministerstw zwane Ministerstwem Skarbu Państwa- na czele którego stoi odpowiedzialny konstytucyjnie minister mianowany przez Premiera Rządu wyłonionego przez partię polityczną, która zwyciężyła w wyborach parlamentarnych. W wyborach, w których to My – obywatele wybraliśmy (biernie lub czynnie) konkretnych posłów, senatorów, aby w Naszym imieniu rządzili Polską.

I co z tego mamy?
Okazuje się, że rządzący nie biorą pod uwagę naszych opinii i tak naprawdę mają gdzieś Nas – zwykłych obywateli, bo My jesteśmy im potrzebni tylko w momencie wyborów. A potem to jakaś głuchota i ślepota ich ogarnia, i wydaje się im, że posiedli monopol na mądrość i wiedzą najlepiej, co jest dla nas dobre, a co nie. Przez wybrańców narodu – My – wyborcy traktowani jesteśmy jak ciemna i nieodpowiedzialna masa nieudaczników, która – nie mogąc sobie poradzić w warunkach gospodarki wolnorynkowej – nieustannie czegoś żąda i żąda. A wybrańcy narodu, którym po wygranych wyborach nagle „przybywa mądrości i rozumu” zwą siebie „elitą” a mianowanych przez siebie „kolesi – fachowców” od zarządzania gospodarką „menedżerami” nazywają.  Zaś tych, którzy zdążyli się już nachapać i uwłaszczyć na majątku narodowym – „zaradnymi biznesmenami”.

A My – przeciętni obywatele tego kraju – doskonale rozumiejąc mechanizmy działania gospodarki (bo na co dzień ich doświadczamy na własnej skórze) – tak naprawdę niewiele oczekujemy od tzw. elit, biznesmenów i menedżerów. Chcemy, by pozwolono nam spokojnie pracować i za naszą ciężką, niebezpieczną pracę otrzymywać godne wynagrodzenie, które pozwoli na utrzymanie naszych rodzin. A to trudno traktować jako przywilej, bo to jest nasze podstawowe prawo- prawo człowieka do godnego życia!

CZY TO PRAWO – tzw. „ELITOM” – TEŻ PRZESZKADZA ??? (!!!)
A co się stanie jak się po raz kolejny „fachowcy” tj. elity polityczne, menedżerowie i biznesmeni pomylą? Niestety – jak uczy współczesna historia gospodarcza Polski, jest to dość powszechne zjawisko. Oczywiście mylić się jest rzeczą ludzką, ale gdy koszty pomyłek przelewane są wyłącznie na szarych obywateli – to milczeć nie można.
I tak – poprzez nieodpowiedzialne i krótkowzroczne działania decydentów – zniknie z mapy gospodarczej Polski – kolejny tj. w przypadku Polskiej Miedzi – efektywny przemysł, w skutek czego straci przede wszystkim budżet państwa, w konsekwencji wzrosną podatki np. akcyza, wzrośnie bezrobocie – czyli zapłacimy za to My wszyscy. I ta „szara masa” nic nie rozumiejąca – po pewnym czasie straci zasiłek dla bezrobotnych i wróci w inny sposób na socjalny garnuszek. Co najwyżej – menedżerowie, by zagłuszyć sumienie, zorganizują jakąś charytatywną zbiórkę, aby wykupić np. obiady dla niedożywionych dzieci nieudaczników.

A później, jak wiadomo, przyjdą kolejne wybory (…) i historia zatoczy koło (…) –
najwyżej co niektóre twarze tzw. „fachowców” zmienią nazwę, powstaną kolejne elity polityczne, poszerzy się ekipa biznesmenów uwłaszczonych na kolejnych resztkach majątku narodowego lub kupczących dobrem narodowym, a nam pozostanie przysłowie „Mądry Polak po szkodzie”.

P.S
A tak na marginesie – jest mi wstyd, że niektórzy byli koledzy z ruchu Solidarność, tak często teraz odwołujących się do jego szlachetnego etosu – okazali się zwykłymi oszustami, którzy zachłystując się liberalizmem gospodarczym – oślepli i ogłuchli na wołanie zwykłych ludzi.