| PRZECIEK KONTROLOWANY |
|
Rozhuczały się niektóre media w Polsce, jak to dobrze zarabiają związkowcy w KGHM Polska Miedź S.A. Czy to przypadek, czy celowe działanie? Zaraz po piśmie skierowanym na ręce Herberta Wirtha prezesa KGHM Polska Miedź S.A., w którym NSZZ „Solidarność” domaga się wzrostu wynagrodzeń, podwyżek płacy podstawowej należnych pracownikom, którzy już drugi roki z rzędu ich nie otrzymali -ukazał się w Dzienniku Gazeta Prawna artykuł pt. „Luksusowe życie związkowców KGHM”. W artykule redaktorzy chwalą się, że dotarli do wewnętrznej dokumentacji KGHM: listy płac związkowców. Tylko w ubiegłym roku KGHM, spółka, w której decydujący głos ma Skarb Państwa, przekazała na funkcjonowanie związków 8,2 milionów zł. Z tego 7,5 milionów zł poszło na wynagrodzenia etatowych działaczy. Z listy tej wynika, że związkowcy rekordziści zarabiają po 275 tys. zł brutto rocznie - ponad 22 tys. miesięcznie.(…) W KGHM działa 15 związków i 48 organizacji zakładowych. Obsługuje je 42 etatowych związkowców. (…) Co robią? Organizują szkolenia, kursy, spotkania integracyjne, rozmowy z zarządem spółki, spartakiady i branżowe święta. Na wysokich pensjach działaczy hojność KGHM się nie kończy. Dodatkowo na trzynastki, czternastki, deputaty węglowe, nagrody świąteczne i ołówkowe KGHM wydaje grube miliony. Artykuł nas zainteresował, gdyż w oczywisty i tendencyjny sposób szkaluje przedstawicieli pracowników powołując się przy tym na otrzymane materiały z KGHM. Jak taka gazeta tytułuje się – prawna, to pewnie i prawdę pisze, a inni za nią te bzdury powtarzają. Zgodnie z ustawą o związkach zawodowych pensja etatowego związkowca jest ustalana na podstawie jego średnich zarobków sprzed pełnienia funkcji i jest przeliczana wraz z systemowymi podwyżkami wprowadzanymi dla całej załogi. Wieloletni związkowiec jest pozbawiony możliwości awansu, gdy jego koledzy otrzymują przeszeregowania lub zmieniają stanowisko na lepiej płatne – a jego wynagrodzenie stoi w miejscu – nie awansuje i nie otrzyma przeszeregowania. Jego płaca (z której odszedł na etat związkowy) wzrośnie jak zostanie podniesiona wszystkim pracownikom wysokość kategorii. Jest to reguła, w której zdążają się wyjątki. Ale te wyjątki są tylko możliwe za zgodą pracodawcy. Wg gazety średnia płaca działaczy związkowych wyliczona z tych 7,5 miliona stanowi aż 14.880 zł/miesiąc i jeszcze do tego należy dodać: trzynastki, czternastki, deputaty węglowe, nagrody świąteczne i ołówkowe, to są oczywiste bzdury. Pewnie Zarząd KGHM Polska Miedź S.A. podając średnie zarobki związkowców podsunął średnie wynagrodzenie, które jest w Biurze Zarządu i to z pominięciem dyrektorów, którzy w kontrakcie mają wpisane podstawowe wynagrodzenie ponad 35.000 zł/m-c. W KGHM Polska Miedź S.A. średnie podstawowe wynagrodzenie w kopalniach Polskiej Miedzi wynosi ledwie 1.713 zł, podstawowe wynagrodzenie prezesa 50.000 zł, na kontraktach jest zatrudnionych ponad 170 pracowników, a kontraktowego dyrektora podstawowe wynagrodzenie sięga ponad 35.000 zł. Józef Czyczerski przewodniczący Sekcji Krajowej Górnictwa Rud Miedzi NSZZ „Solidarność” mówi: „Za kierowanie Sekcją pracodawca nie wypłaca mi ani złotówki. Pieniądze, które stanowi wynagrodzenie za pracę, otrzymuję ze stawki elektryka zatrudnionego pod ziemią w kopalni Rudna, bo z takiego stanowiska odszedłem na etat związkowy - przewodniczącego Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” Oddziału KGHM Polska Miedź S.A. ZG Rudna. W ostatnim miesiącu październiku - mój zarobek netto wyniósł 2435,42 zł, tyle zarabia elektryk oddelegowany do pracy związkowej po 30 latach pracy w kopalni. Gdybym pracował pod ziemią mógłbym zarobić więcej, gdyż do średniej 8400 zł, którą podaje Zarząd jeszcze mi daleko, a do zarobków 22.000 zł podawanych przez Zarząd KGHM dziennikarzom z Dziennika Gazeta Prawna, to jakiś kosmos, istna masakra. Na najbliższej Radzie Nadzorczej, której jestem członkiem, zadam pytanie Zarządowi, którym działaczom związkowym i jakim prawem ustalił wynagrodzenia za pracę na etacie związkowym w wysokości 22 tys. zł/m-c. Jestem przekonany, że żaden ze związkowców nie otrzymuje takich pensji od Spółki za działalność związkową. A jeżeli otrzymuje - to niezgodnie z prawem. Wyprowadzanie pieniędzy ze Spółki niezgodnie z prawem przez Zarząd lub za jego zgodą i wiedzą jest celowym działaniem na szkodę Spółki i należy je natychmiast ukrócić. A winnych pociągnąć do odpowiedzialności. KGHM Polska Miedź S.A. to nie prywatny folwark Prezesa, tylko Spółka Akcyjna, w której Herbert Wirth pracuje i jak każdy w niej zatrudniony ma stosować obowiązujące w Polsce prawo i pilnować, jako Prezes Zarządu, aby było ono przestrzegane w Spółce.” |