| 26.08.2009r. SKGRM NSZZ „Solidarność” zawiadomiła Państwową Inspekcję Pracy |
|
(...)Pomimo poinformowania właściciela i reprezentującego go w Spółce Zarządu o determinacji załogi KGHM w obronie Polskiej Miedzi, Zarząd KGHM nie rozumiał, że reprezentując interesy właściciela w Spółce jest stroną sporu zbiorowego. Nie zgłosił jego zaistnienia do PIP oraz nie przystąpił do negocjacji w ramach sporu. Gdy załogi kopalń przystąpiły do protestu 11 sierpnia 2009r. zaczął zastraszać pracowników. NSZZ „Solidarność” nie mógł być obojętny na te działania, dlatego zgłosił do Okręgowej Inspekcji Pracy we Wrocławiu Oddział w Legnicy Spór Zbiorowy z Zarządem KGHM Polska Miedź S.A. oraz zapytał: jakie konsekwencje może ponieść pracodawca za bezprawne działania wobec pracowników uczestników akcji protestacyjnej oraz czy czynności pracodawcy nie mają charakteru niedozwolonego zastraszania pracowników, którzy korzystali z konstytucyjnego prawa do strajku? Pomimo upływu czasu i dynamicznie rozwijającego się sprzeciwu załogi Polskiej Miedzi przeciw prywatyzacji Spółki, Zarząd KGHM Polska Miedź S.A. nie zgłosił do Państwowej Inspekcji Pracy istniejącego sporu zbiorowego. W związku z zapowiedzianą 22 lipca 2009r. przez właściciela Spółki Ministra Skarbu Państwa sprzedażą do 41% akcji KGHM Polska Miedź S.A. - SKGRM NSZZ „Solidarność” zawiązała Spór Zbiorowy z właścicielem i reprezentującym go w Spółce Zarządem KGHM Polska Miedź S.A. Pracodawca i pracownicy o tej decyzji związku zawodowego zostali poinformowani przez SKGRM NSZZ „Solidarność” - Komunikatem informującym o przyjętym przez Związek harmonogramie sporu – o ogłoszeniu przez SKGRM NSZZ „Solidarność” pogotowia strajkowego 23 lipca 2009r. Pomimo poinformowania właściciela i reprezentującego go w Spółce Zarządu o determinacji załogi KGHM w obronie Polskiej Miedzi, Zarząd KGHM nie rozumiał, że reprezentując interesy właściciela w Spółce jest stroną sporu zbiorowego. Nie zgłosił jego zaistnienia do PIP oraz nie przystąpił do dnia dzisiejszego do negocjacji w ramach sporu. Gdy załogi kopalń przystąpiły do protestu 11 sierpnia 2009r. zaczął zastraszać pracowników. NSZZ „Solidarność” nie mógł być obojętny na te działania, dlatego zgłosił do Okręgowej Inspekcji Pracy we Wrocławiu Oddział w Legnicy Spór Zbiorowy z Zarządem KGHM Polska Miedź S.A. oraz zapytał: jakie konsekwencje może ponieść pracodawca za bezprawne działania wobec pracowników uczestników akcji protestacyjnej oraz czy czynności pracodawcy nie mają charakteru niedozwolonego zastraszania pracowników, którzy korzystali z konstytucyjnego prawa do strajku? Poniżej drukujemy tekst wystąpienia: Sekcja Krajowa Górnictwa Rud Miedzi NSZZ „Solidarność” z siedzibą w Lubinie, jako organ koordynujący dla Komisji Zakładowych NSZZ Solidarność działających przy KGHM Polska Miedź S.A. informuje, iż w dniu 23 lipca 2009r. zainicjowany został u tego pracodawcy spór zbiorowy. W dniu 22 lipca 2009r. Rząd Rzeczypospolitej Polskiej zapowiedział, iż dokona prywatyzacji KGHM Polska Miedź S.A. przy czym nie był w stanie określić ani terminu prywatyzacji, ani - co istotniejsze - pakietu akcji znajdujących się w posiadaniu Skarbu Państwa podlegającemu zbyciu. W dniu 23 lipca 2009r. poprzez ogłoszenie komunikatu zgłosiliśmy naszemu pracodawcy jedno konkretne żądanie – odstąpienia od dalszej prywatyzacji KGHM Polska Miedź S.A. Zgodnie ze stanowiskiem wybitnych przedstawicieli doktryny prawa pracy, w tym prof. dra hab. Jerzego Wratnego, zgłoszenie żądania może nastąpić w dowolnej formie, a więc także poprzez ogłoszenie komunikatu. Mając na uwadze specyfikę przedmiotu żądania dodatkowo postulat nasz został skierowany do Ministra Skarbu Państwa (ministra resortowego, który może być gwarantem ewentualnych porozumień kończących spór) oraz do Prezesa Rady Ministrów, który współdecyduje o kształcie i zakresie działań prywatyzacyjnych Rządu. Mamy pełną świadomość, popartą także wszechstronną analizą stanowisk doktryny prawa pracy, że skierowanie żądania sporowego wyłącznie do naszego pracodawcy w tej konkretnej sprawie mogłoby się okazać nieskuteczne i pozbawione waloru oczekiwania na realne zakończenie sporu. Także przedmiot sporu zbiorowego, poddany głębokiej analizie prawnej, jest w naszej ocenie jednoznacznie dopuszczalny. Wskazujemy, iż oparliśmy się o pogląd prof. dra hab. Kazimierza Barana, który stwierdził kategorycznie, iż nie dostrzega żadnych racjonalnych argumentów przemawiających za zawężaniem płaszczyzny konfliktów na linii zbiorowość pracownicza - pracodawcy w gospodarce opartej na zasadach wolnego rynku. Z tego też względu reprezentuje on stanowisko, że spór zbiorowy może dotyczyć nie tylko kwestii organizacyjnych, ochronnych, dyscyplinarnych czy technicznych, ale i normatywnych. Z reguły spór zbiorowy ma za przedmiot ukształtowanie dogodniejszych dla pracowników warunków pracy. W praktyce zwykle łączy się to z dążeniem do poszerzenia zakresu przysługujących pracownikom świadczeń. Zdarza się też, że zbiorowość pracownicza w ramach sporu stara się zachować dotychczasowe uprawnienia, które pracodawca pragnie ograniczyć. W tym kontekście uprawniona jest konstatacja, że przymiotu sporu zbiorowego nie mają konflikty dotyczące procedur przekształceń własnościowych, chyba że bezpośrednio rzutują one na warunki zatrudnienia. Bezspornie w naszej ocenie próba zbycia od 10 % do 41 % akcji KGHM Polska Miedź S.A. jest przekształceniem własnościowym bezpośrednio rzutującym na warunki zatrudnienia pracowników. Wniosek powyższy oparty jest nie tylko na zasadach doświadczenia życiowego, ale także wynika z analizy skutków dotychczasowych działań prywatyzacyjnych. Nadmieniamy, iż nie bez znaczenia dla oceny prowadzonego sporu jest fakt, że pracodawca w sposób całkowicie bezprawny swoimi działaniami naruszył uprawienia związków zawodowych wynikające z treści porozumienia zawartego w trybie art. 24 ust. 1 ustawy z dnia 07 kwietnia 2006r. o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji, albowiem nie dochował wynikającego z art. 13 tejże ustawy obowiązku informowania i przeprowadzania konsultacji w przypadku zmiany sytuacji ekonomicznej (reakcja rynków papierów wartościowych na informacje o zamiarze zbycia akcji przez Rząd Rzeczypospolitej Polskiej jednoznacznie wskazuje, iż prywatyzacja polegająca na zbyciu pakietu akcji od 10 % do 41 % jest istotnym dla spółki czynnikiem ekonomicznym). Sekcja Krajowa Górnictwa Rud Miedzi NSZZ „Solidarność” - jako koordynator i pełnomocnik do prowadzenia sporu - do dnia dzisiejszego, to jest do dnia 26 sierpnia 2009r., nie otrzymała od pracodawcy ani innego podmiotu, do którego adresowała żądanie sporowe jakiejkolwiek odpowiedzi. Jedynie w dniach 07 sierpnia 2009r. i 10 sierpnia 2009 r. Rząd Rzeczypospolitej Polskiej oświadczył, iż zamierza zbyć pakiet 10 % akcji Spółki, przy czym wpisanie takiej wartości zbywanych akcji do „Planu Prywatyzacji na lata 2008-2011” w świetle dotychczasowych deklaracji przedstawicieli Rządu nie może być traktowane jako gwarancja dla pracowników. W tym stanie rzeczy, gdy Komisje Zakładowe NSZZ „Solidarność” działające przy KGHM Polska Miedź S.A. zostały pozbawione jakiejkolwiek możliwości uzyskania wiedzy, prowadzenia dialogu czy też reakcji na działania pracodawcy i organów administracji publicznej, w dniu 10 sierpnia 2009 r. podjęto decyzję o zorganizowaniu strajku ostrzegawczego. W ocenie Sekcji całkowicie bierna postawa pracodawcy (zupełne milczenie) nie może być traktowana inaczej jak tylko działanie bezprawne zmierzające do sprzecznego z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych uniemożliwienia prowadzenia sporu zbiorowego. Takie działanie na zasadzie art. 8 Kodeksu pracy, ale przede wszystkim na zasadzie art. 17 ust 2 ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, nie zasługuje na ochronę. Dlatego też uznajemy i jesteśmy przekonani, iż zorganizowanie dwugodzinnej akcji protestacyjnej (strajku ostrzegawczego) ma uzasadnione oparcie tak w stanie faktycznym, jak i prawnym. Przeprowadzony strajk ostrzegawczy spotkał się w oczywisty sposób z krytyczną reakcją pracodawcy, która nie sprowadziła się wyłącznie do próby podważania legalności działań Komisji Zakładowych, ale szczególnie skoncentrowała się na podejmowaniu czynności przeciwko pracownikom – uczestnikom akcji protestacyjnej. Powszechną praktyką w chwili obecnej jest zapisywanie przez pracodawcę w kartach pracy pracowników, którzy uczestniczyli w legalnym strajku ostrzegawczym, „nieusprawiedliwionej nieobecności”. Wpisanie nieusprawiedliwionej nieobecności w oczywisty sposób wywoła także skutki w zakresie uprawnień pracowniczych, w tym wynagrodzeń. W tym stanie rzeczy Sekcja Krajowa Górnictwa Rud Miedzi NSZZ „Solidarność” zwraca się do Pana Inspektora Okręgowego o udzielenie informacji, jakie konsekwencje powinien ponieść pracodawca za zainicjowane bezprawne działania wobec pracowników uczestników akcji protestacyjnej oraz czy czynności pracodawcy nie mają charakteru niedozwolonego zastraszania pracowników, którzy korzystali z konstytucyjnego prawa do strajku. Z uwagi na dynamicznie rozwijającą się sytuację prosimy o niezwłoczną odpowiedź. Za SKGRM NSZZ „Solidarność” Józef Czyczerski |